Fenomen jazdy konnej w stylu western wśród wielu jej entuzjastów sięga czasów dzieciństwa. To wówczas krążyły fascynujące historie o Dzikim Zachodzie i mężnych kowbojach na galopujących rumakach. Dziś Western Riding, który wypłynął w świat z Ameryki, stał się poważnym elementem jeździectwa także w Europie. I pomimo, że w naszym społeczeństwie wygląda egzotycznie, zrzesza wielu zawodników i sympatyków. Znakomitym przykładem jest Tomasz Turkowski, 17-letni jeździec, trenujący na wrocławskich Partynicach. - Przygodę z jazdą konną rozpocząłem od stylu klasycznego. Tę pasję rozbudziła we mnie siostra, która jeździ rekreacyjnie. Później dowiedziałem się, że jest coś takiego jak western, więc postanowiłem spróbować. Początkowo nie wiedziałem za bardzo, o co w tym chodzi, jednak w Polsce rozwijał się dość dynamicznie i dziś stoi na wysokim poziomie. Western Riding składa się z kilku konkurencji. Pochłonęło mnie do tego stopnia, że nie ma dnia, w którym bym odpuścił trening - mówi Tomasz Turkowski. Koronnymi konkurencjami w jeździe w stylu western są cutting - oddzielenie ze stada sztuki bydła i uniemożliwienie jej powrotu i reining, czyli m.in. Zatrzymanie z galopu na wprost, koła wykonywane w galopie, czy energiczne cofanie po linii prostej. Młody wrocławianin przez pięc lat zgromadził sporo trofeów, m.in. mistrzostwo Polski i rekord Polski w konkurenjach szybkościowych. Jak sam przyznaje, jest to sport dla każdego. Jedyną barierę mogą stanowić pieniądze. - Jazdę w stylu western może uprawiać każdy. W tej dyscyplinie kluczową rolę odgrywa doświadczenie i obycie z koniem. Warunki fizyczne nie są ważne. Najstarszy mistrz świata miał ponad 70 lat, także wiek również nie gra roli. Jedyną barierę mogą stanowić pieniądze, gdyż w Europie jest to, w odróżnieniu do Stanów Zjednoczonych, spory wydatek ze względu na małą popularność - tłumaczy. Wkrótce jednak może się to zmienić. Reining- jedna z konkurencji jazdy w stylu western- pojawi się na igrzyskach olimpijskich w Londynie. O rozpropagowanie dyscypliny w naszym kraju zadbały władze Polskiej Ligi Western i Rodeo, bowiem zostaliśmy organizatorem mistrzostw środkowej Europy, które odbędą się 8-10 sierpnia tego roku w Karpaczu.
Źródło: Polska Gazeta Wrocławska, autor:Mateusz Matković